Ciekawe artykuły informacyjne i nie tylko.
środa, 3 lipca 2013
[Rozrywka]W jaki sposób zaplanować festyn?
Wraz z znajomą wybrałam się na festyn zaplanowany przez jej firmę. Musiała tam ona przypilnować kilku spraw. Do jej obowiązków należało m.in. monitoring dostawców oraz cały catering. Ja tymczasem miałam się zająć rozstawianiem namiotów. Miałyśmy rzeczywiście mało czasu, a wszak miały przybyć liczne rodziny. Przez to wszystko niestety pojawiło się nieco spięć. Np. zgubiły się gdzieś wypieki, które miały zostać dowiezione z cukierni oraz baloniki na hel. Przyjaciółka wykonała wiele telefonów, aby to wyprostować. Ja także natknęłam się na poważny problem. Okazało się, że wypożyczone hale pod catering nie posiadają zupełnie klimatyzacji. Zwyczajnie wszyscy o tym zapomnieli. Trochę się nachodziłam za nim dorwałam osobę, która mogła nas wspomóc. Dobrze, że szybko zareagowała. Następnie wyszło, że namioty magazynowe są za ciasne i należy dołożyć kolejne trzy, by zmieściły cały sprzęt. Zwyczajnie czyste szaleństwo. Dobrze, że na koniec mieliśmy jedynie 15 minut opóźnienia. Impreza była uratowana! Dla mnie bodaj najważniejszą nagrodą za tę włożoną pracę był uśmiech na buzi dzieci. Daliśmy im mnóstwo radości. Szkoda, że przedsiębiorstwa rzadko decydują się na tego rodzaju imprezy dla pracowników. W rzeczywistości mogą one być idealną odskocznią. tags: rodzina, praca, rozrywka, zabawa, festyn
[Rodzina]Chwila na powrót do dawnych lat
Ostatnio wspólnie z rodzicami wspominaliśmy dawne czasu. Swoją drogą sprawdziliśmy, jak wiele tak faktycznie pamiętam z mojego dzieciństwa. Zaczęłam więc od tego, co pamiętam w dość chaotycznej wersji. Okazało się jednak, że kojarzę rzeczy, kiedy miałam 4 lata! Prawdopodobnie wszyscy byli wówczas bardzo zaskoczeni, w sumie ja także się zdziwiłam. Następnie przeszliśmy przez parę kolejnych historii. Udało mi się w dodatku zrelacjonować cały dzień, kiedy to tata zabrał mnie na organizowane przez firmę dni otwarte dla całych rodzin. Tata do dzisiaj pracuje w tej firmie, ale nie jest to już tak ogromny kompleks. Obecnie wszystko zniknęło w tym hale magazynowe. Pamiętam liczne namioty przemysłowe, kontenery i mnóstwo przeróżnych budynków. Obejrzałam wówczas też maszyny i całą linię produkcyjną. To była niebywale interesująca wyprawa. Dzię ki niej dowiedziałam się znacznie więcej o pracy taty i o całej odpowiedzialności, która na nim spoczywa. Nie ulega kwestii, iż niektóre wspomnienia są zamazane. Czasami mieszają mi się one i wychodzi coś absolutnie zabawnego. żywię nadzieję, że będą mi one wciąż długo towarzyszyć. Niekiedy zdaje mi się, że w którymś momencie mojego życia to przepadnie. Teoretycznie mogłabym to sobie zapisać w formie jakiegoś pamiętnika, który byłby moim powiernikiem. Któż to wie, może się skuszę? tags: dom, rodzina, życie, praca, rozrywka
środa, 26 czerwca 2013
[Rozrywka]Moja szczególna, letnia impreza
Jeszcze troszkę i nareszcie nadejdzie koniec czerwca, a to oznacza, że już lada dzień odbędą się targi kwiatowe. Niemal co roku zjeżdżają tu wystawcy zwierzą, kwiatów i rozmaitych kosmetyków. Do tego wszystkie artykuły są naturalne. Uwielbiam chodzić tam z mamą, ponieważ razem możemy wyłowić najładniejsze kwiatki na nasz balkon. W dodatku ceny są bardzo przystępne. Całość stanowi olbrzymi kompleks, który mieści aż 2 hale piętrowe. To tam przeprowadzane są najważniejsze imprezy. Właśnie tam ma miejsce ekspozycja kwiatowa oraz nadzwyczajny pokaz psów pasterskich. Faktycznie warto! Natomiast na zewnątrz ułożone są namioty imprezowe i targowe. Spora część proponuje jakieś nasionka, kosmetyki czy wosk pszczeli. Oprócz tego sprzedawane są kiełbaski, ciasta i mnóstwo smakołyków, które w szczególności cieszą najmłodszych zwiedzających. Nie zapomnę, kiedy rodzice zabrali mnie tam po raz pierwszy. Można było obejrzeć konie, a nawet malutkie strusie! Rodzice nie mogli mnie oderwać od króliczków w klatkach. Szczególnie podobały mi się miniatury. To była naprawdę fajna przygoda. Co roku pojawiam się tam chociaż na parę godzin. Jest to naprawdę wyśmienity pomysł i zabawa dla całej rodziny. tags: ogrodnictwo, kwiaty, targi, rodzina, wakacje
poniedziałek, 24 czerwca 2013
[Uroda]Niespodziewane przyjęcie dla rodziców
Pewien czas temu zdecydowałyśmy się przyszykować rodzicom niespodziankę z okazji ich zbliżającej się rocznicy ślubu. Stale mieli do nas pretensje, że zapominamy o tak ważnym dniu, więc tym razem trzeba było zorganizować coś faktycznie specjalnego. Miałyśmy w zanadrzu ogółem 2 rzeczy. Najważniejszy oczywiście był wyjazd do luksusowego spa i drobne upominki. Akurat z tatą nie miałyśmy wcale problemu. Od zawsze pragnął posiadać całą kolekcję albumów Beaty Kozidrak i Lady Pank. Sprowadziłyśmy je wszystkie przez internet, gdyż to był najłatwiejszy sposób. Komplikację jednakże stanowił podarunek mamy. Pamiętałyśmy, że mówiła niegdyś o pewnych nadzwyczajnych kosmetykach. Jak dobrze, że siostra roztropnie zapisała ich nazwę. Chodziło jej konkretnie o krem Dr Irena Eris, które otrzymałyśmy przez oficjalny sklep internetowy. Póki co wszystko s zło zgodnie z założonym planem. Chciałyśmy dodatkowo wyprawić małe przyjęcie z ciastem. W trakcie wspólnych zakupów przy sposobności wstąpiłyśmy również po nieco rzeczy dla siebie. Siostra zaciągnęła mnie bodajże do wszystkich drogerii i aptek w poszukiwaniu Emolium dla swojej córeczki. Myślałam, że zwariuję! Jeszcze mamy jakiś tydzień na dopięcie całego planu. Wiadomo, że to sporo pracy, jednakże mam nadzieję, że pomysł się uda. tags: dom, rodzina, przyjęcie, kosmetyki, uroda
[Turystyka]Weekend w renomowanym spa
Mój tata jest prawdziwym pasjonatem górskich wypraw. Wraz z kumplami umawiają się raz w roku na wspólny wypad w Bieszczady. W tym czasie jak jeden mąż błądzą wybranymi szlakami, spędzają wieczory przy ognisku i innych męskich rozrywkach. W tym roku mama mu trochę pozazdrościła i postanowiła pojechać do renomowanego spa, by odrobinę się zrelaksować. Naturalnie nie obyło się bez odpowiednich przygotowań. Zdecydowali pojechać wobec tego do galerii. Mama miała zamiar kupić sobie dowolny strój kąpielowy, parę koszulek i bieliznę. Tata rzecz jasna musiał odwiedzić sklep sportowy. Ostatnim razem mieli dość dużego pecha, ponieważ bez ustanku padało, a tata akurat nie miał wodoszczelnego materiału. Szczególnie interesowały go kurtki The North Face, o których wiele dobrego słyszał od kolegów. Podobno są rewelacyjne. Pojawił się co prawda niewie lki problem z odpowiednim rozmiarem i kolorem, szczęśliwie na magazynie zostało kilka odpowiednich sztuk. Wrócili z zakupów obładowani torbami. Potem jednak okazało się, że zapomnieli o paru innych rzeczach i muszą jechać drugi raz. Ja osobiście nie mogę się doczekać aż pojadą. Cały dom dla mnie! Wreszcie będę mogła zorganizować autentyczny babski wieczór! tags: turystyka, podróże, góry, spa, rodzina
sobota, 22 czerwca 2013
[Rozrywka]Plotki w gronie koleżanek
Ostatnio umówiłam się z przyjaciółkami na wspólne pogaduchy w naszej ukochanej kawiarni nieopodal centrum. Przynajmniej raz na miesiąc zbieramy się w podobnym gronie i przez kilka godzin plotkujemy na przeróżne tematy. Szkoda, że czasu dla siebie mamy coraz mniej, lecz ostatecznie spora część już stworzyła rodziny i ma swoje własne życie. Mimo to kocham te nasze spotkania. Każda z dziewczyn ma mnóstwo do opowiedzenia i przenigdy nie możemy narzekać na nudę. Ostatnim razem poruszyłyśmy w szczególności temat kosmetyków. Już od pewnego czasu moja skóra jest potwornie wysuszona, więc poprosiłam koleżanki o radę. Zaleciła mi zdecydowanie kremy marki Nuxe. Ponoć doskonale nawilża i faktycznie widać jakieś efekty. Następnie wymieniłyśmy się swoją opinią na temat kosmetyków do makijażu oraz naszych ulubionych balsamów do ciała. Wreszcie nadeszła pora na zrzędzenie świeżo upieczonych mam. Strasznie skarżyły się na delikatną skórę swoich dzieci. Chyba jedynym preparatem, który razem zachwalały była Mustela. Ja osobiście nie znam się na takich rzeczach, gdyż nie mam jeszcze dzieci. Każde nasze spotkanie kończy się pikantnymi ploteczkami o mężczyznach, ciuchach i pracy. Ta odrobina relaksu stanowczo nam się należy. tags: kosmetyki, uroda, kobieta, rozrywka, moda
[Uroda]Czas na wielkie zakupy z przyjaciółką!
Niedawno wybrałam się wraz z koleżanką na wspólne zakupy. Każda z nas miała ochotę kupić sobie kilka bluzek i kosmetyki. Na pierwszy plan oczywiście poszły ciuchy. Zajęło nam to sporo czasu, gdyż nie miałyśmy określonych typów. Mam wrażenie, że nie zignorowałyśmy żadnego sklepu w całej galerii. Aż zaczęły boleć mnie nogi! A jeszcze miałyśmy wpaść do drogerii. Już od jakiegoś czasu kupujemy kosmetyki tylko w naszej drogerii na osiedlu, gdzie mają nadzwyczaj bogaty asortyment. Nierzadko na pułkach mają produkty, których nie ma w normalnych sklepach czy marketach. Można nawet poprosić, by zamówili dany kosmetyk. Mi najbardziej zależało, by kupić tonik do demakijażu firmy Avene. Wyjątkowo nie podrażnia on moich oczu i nie ma problemów z wieczornym makijażem. Koleżanka natomiast skoncentrowała się na produktach dla dzieci. Niedawno stała się szczęśliwą mam ą i teraz w szczególności musi dbać o malucha. Jej wybór oczywiście padł na Balneum Baby Basic, a ściśle mówiąc na krem do pupy. Niedawno zauważyła, że tylko on porządnie się spisuje. Podobno idealnie działa na zaczerwienioną i odparzoną skórę. Przynajmniej dziecko już tak nie płacze. Dla siebie kupiła wyłącznie cień i ledwo żywe zawlokłyśmy się do domu. Pomimo, że był to niezwykle udany dzień to szczerze powiedziawszy mam dość. tags: kosmetyki, uroda, moda, rozrywka, dom
Subskrybuj:
Posty (Atom)



